Małgorzata Trzcionkowska

Czy opryski na polu zatruły pszczoły z Mycielina?

Pszczelarz nie jest w stanie na razie ocenić, ile pszczół padło po opryskach w Mycielinie. Fot. archiwum Pszczelarz nie jest w stanie na razie ocenić, ile pszczół padło po opryskach w Mycielinie.
Małgorzata Trzcionkowska

Pszczelarz z Mycielina skarży się na rolnika, który spryskiwał pole środkiem owadobójczym, mimo iż na polu rzepaku pracowały pszczoły.

Pszczelarz z Mycielina był świadkiem opryskiwania pola w sobotę 9 maja 2020 r. - Był słoneczny dzień i pszczoły pracowały na polu rzepaku - tłumaczy. - Gdy zobaczyłem ciągnik i ciągnącą się za nim mgłę, ruszyłem ze nim. Gdy dojechałem na miejsce, poczułem w gardle i nosie chemikalia.

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Małgorzata Trzcionkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.