Bartłomiej Romanek

Częstochowa: Prezes i prokurent ukarani przez sąd za bombę ekologiczną

Cysterny myto przy ulicy Mochnackiego, ale nieprzyjemny zapach czuć było na całym Rakowie Fot. Piotr Ciastek Cysterny myto przy ulicy Mochnackiego, ale nieprzyjemny zapach czuć było na całym Rakowie
Bartłomiej Romanek

Sąd skazał na karę grzywny prezesa i prokurenta firmy, która uruchomiła w 2016 roku myjnię cystern kolejowych. Mieszkańcy żalili się na potworny smród, a zakład szybko zamknięto, kiedy okazało się, że nie ma wszystkich niezbędnych pozwoleń.

Sprawa myjni cystern kolejowych w częstochowskiej dzielnicy Raków znalazła swój epilog w sądzie. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał prezesa zarządu i prokurenta spółki na kary po 100 stawek grzywny, przy przyjęciu, że wysokość jednej stawki wynosi 100 zł (10000 zł).

Była to jedna z najgłośniejszych spraw dotyczących zanieczyszczenia środowiska w Częstochowie w ostatnich latach. Od początku 2016 roku do Urzędu Miasta Częstochowy wpływały liczne skargi dotyczące zanieczyszczenia powietrza w rejonie ulic Mochnackiego, Rejtana i Sieroszewskiego, które skutkowały dolegliwościami zdrowotnymi w postaci bólu głowy, wymiotów i omdleń. Szczególnie podatne na wpływ zapachu były dzieci i osoby starsze.

W dalszej części:

  • Co ustalił wydział ochrony środowiska
  • Co było efektem kontroli w 2016
  • Co orzekli prokuratorzy
Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bartłomiej Romanek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.