Co dalej z przychodnią zdrowia na os. Zwycięstwa? Siedmiu tysiącom pacjentów groziła utrata opieki, ale kompromis jest blisko

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Łukasz Cieśla

Co dalej z przychodnią zdrowia na os. Zwycięstwa? Siedmiu tysiącom pacjentów groziła utrata opieki, ale kompromis jest blisko

Łukasz Cieśla

Mieszkańcom Osiedla Zwycięstwa w Poznaniu groziła utraty lekarzy rodzinnych oraz specjalistów, bo Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych w marcu stwierdził, że wypowiada spółdzielni umowę dzierżawy gruntu. Sęk w tym, że na gruncie od lat działa duża, osiedlowa przychodnia lekarska. – Nagle dowiedzieliśmy się, że ZKZL nie chce już dzierżawić od spółdzielni gruntu, na którym stoją nasze gabinety. ZKZL odsyłał nas od spółdzielni, która nie była zainteresowana przejęciem budynku. Groziło nam, że od 1 lipca nie będziemy mieli gdzie pracować, a pacjenci stracą lekarzy i pielęgniarki – mówią zgodnie najemcy z przychodni na Os. Zwycięstwa 108.

Stan prawny nieruchomości jest złożony. Wieczysty użytkownik gruntu to PSM Winogrady, ale właścicielem budynku jest miasto reprezentowane przez ZKZL. W praktyce ZKZL płacił spółdzielni za dzierżawę gruntu. Z kolei lekarze, farmaceuci i pielęgniarki wynajmowali gabinety od ZKZL.

Czytaj więcej: ZKZL wynajmuje lokal dla klubu Pacha Poznań, za którym stoi szemrany biznesmen

W marcu najemcy dostali pismo z ZKZL, że miejska spółka tylko do końca czerwca będzie dzierżawić grunt od spółdzielni. ZKZL twierdził też, że osoby prowadzące gabinety od 1 lipca będą miały umowę najmu pomieszczeń ze spółdzielnią. Było to o tyle dziwne twierdzenie, że ZKZL nie może narzucić spółdzielni podpisania umów z „medykami”. Poza tym spółdzielnia mieszkaniowa nie chciała przejmować budynku przychodni.

– Ten problem nie jest nowy. Już kiedyś rozmawialiśmy o tym z miastem. Tłumaczyliśmy, że możemy przejąć od miasta budynek przychodni, ale bez konieczności płacenia podatku od takiej darowizny

– podkreśla Jan Marciniak, prezes PSM Winogrady. - Wyliczyliśmy, że podatek wyniósłby nas około 2 mln zł. To byłoby nie do przyjęcia, tym bardziej, że budynek jest w kiepskim stanie i potrzebny byłby jeszcze remont. Nasza propozycja nie weszła w życie - dodaje.

Gdy w marcu ZKZL stwierdził, że wypowiada umowę, najemcy mocno się zaniepokoili. Tym bardziej, że jak twierdzą, spółka w nieprzejrzysty sposób tłumaczyła powody rezygnacji z umów.

Na czym ma polegać kompromis, który pozwoli na dalsze funkcjonowanie przychodni zdrowia? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 45% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Cieśla

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.