Chomiki walczą na poligonie o przetrwanie. Możemy im pomóc

Czytaj dalej

Chomiki walczą na poligonie o przetrwanie. Możemy im pomóc

- Pojawienie się chomika europejskiego na górkach czechowskich jest związane z tym, że kilka lat temu, bez wiedzy poprzednich właścicieli, na tym terenie prowadzono niewielką uprawę zbóż. Obecnie ta uprawa nie jest kontynuowana. Przy braku ziarna na górkach czechowskich, chomiki znikną z tego terenu – powiedziała Kurierowi Marta Hordyj, specjalista ds. marketingu w TBV Investment. - Jeżeli zależy nam wszystkim na ochronie tego gatunku, to nie możemy zostawić tego terenu bezczynnie.

TBV ma pomysł na to, jak ochronić populację chomika europejskiego. W tym celu chce nawiązać współpracę ze wszystkimi środowiskami ekologicznymi w mieście i regionie oraz zbudować park naturalistyczny.

-Tylko współpracując i budując na tych terenach park naturalistyczny, którego część będzie przeznaczona na uprawę zbóż, możemy razem zachować chomika żyjącego na górkach – stwierdziła Hordyj.

Na dawnym poligonie już od lat nie prowadzi się uprawy zbóż, a mniejsza ilość pożywienia przekłada się na znaczące ograniczenie populacji chomika. Zwierzak, z natury poszukiwacz, radzi sobie jak może.

- Chomik europejski zamieszkujący wcześniej głównie teren upraw zbożowych przenosi się na inne obszary górek w poszukiwaniu pożywienia - wyjaśnia Piotr Szkołut, architekt pracujący nad projektem parku. - Jest to zwierzątko bardzo wytrwałe i cierpliwe. Swojej niszy ekologicznej szuka na terenach pokrytych murawą. Tu jednak również nie ma łatwo, bo nie dość, że pożywienia znajdzie tu dużo mniej, to dodatkowo murawa zarasta krzewinkami i podrostem młodych drzew, co dodatkowo ogranicza jego przestrzeń. Poważnym zagrożeniem są też monokultury nawłoci, które całkowicie zabierają chomikowi przestrzeń życiową.

Zdaniem architekta, pozostawienie górek procesom naturalizacyjnym doprowadzi do całkowitego zaniku ekosystemów sprzyjających chomikowi europejskiemu. Zagrożony wyginięciem gryzoń wyniesie się z górek czechowskich lub w naturalny sposób wymrze. Tylko pomoc człowieka może zmienić ten czarny scenariusz.

- Gospodarka na terenie górek nakierowana na ograniczanie podrostu i nawłoci, a nawet wprowadzenie sztucznych upraw zbożowych, może przyczynić się do utrzymania tej niewielkiej i wrażliwej populacji - uważa Piotr Szkołut. - Dodatkowym, niezbędnym czynnikiem jest utrzymanie korytarzy ekologicznych, pozwalającymi chomikowi na kontakt z innymi populacjami. Część z tych celów możliwa jest do zrealizowania w ramach programu ekologicznego prowadzonego w ramach utworzenia parku naturalistycznego na górkach czechowskich - dodaje.

Drewniane chomiki pomogą mieszkańcom poznać żywe
Ochrona gatunkowa chomika europejskiego to wieloaspektowe i złożone działania. Realizuje się je głównie na obszarach rolniczych poprzez prowadzenie odpowiednich, nieszkodzących chomikowi upraw. To tam żyje bowiem najwięcej tych gryzoni i tam jest najwięcej do zrobienia. Żeby tę ochronę zrozumieć, trzeba poznać dobrze zwyczaje tego zwierzęcia, jego nawyki, sposoby żywienia, zobaczyć jak wygląda kolonia i mieszkanie chomika.

- Taką misję poznawczą ma mieć plac zabaw chomicza górka - wskazuje Szkołut. - Ma pokazać z bliska jak wygląda chomik, jak żyje, dzięki czemu może bezpiecznie funkcjonować i wreszcie jak możemy go chronić. Jest to misja wykraczająca daleko poza granice górek czechowskich, bo sprawa ochrony tego gryzonia dotyczy dużego obszaru nie tylko Polski, ale i Europy. Jeśli ktoś pisze o tym, że drewniane chomiki mają zastąpić żywe zupełnie nie rozumie założeń tego placu. Zupełnie nie o to tu chodzi - zauważa architekt.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.