Norbert Kowalski

Były wielkie obietnice i plany, ale stary dworzec kolejowy wciąż bez zmian. Teraz wróci pomysł sprzed lat?

Budynek starego dworca od lat był nieużywany. Obecnie mieści się w nim Food Hall. Jednak poznańscy społecznicy domagają się jego renowacji. Dlatego też Fot. Łukasz Gdak Budynek starego dworca od lat był nieużywany. Obecnie mieści się w nim Food Hall. Jednak poznańscy społecznicy domagają się jego renowacji. Dlatego też w piątek zorganizowali pikietę
Norbert Kowalski

Miał być hotel, biurowce, nowa kładka nad peronami i przywrócone funkcje dworcowe w starym budynku poznańskiego dworca kolejowego. Zamiast tego od pięciu lat nie dzieje się w nim prawie nic, zaś PKP prawdopodobnie wrócą do koncepcji... sprzed lat.

– Są jakieś obietnice o kilkudziesięciu milionach złotych na modernizację dworca, które miałyby starczyć na przebudowę Starego Dworca. Tymczasem

to co się dzieje, to jest kpina z pasażerów i mieszkańców. Żądamy normalnego dworca w Poznaniu.

Chcemy powrotu normalnego, ładnego Poznania Głównego – grzmi Paweł Sowa ze stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania.

W piątek rano miejscy społecznicy zorganizowali pod budynkiem starego dworca pikietę mającą na celu zwrócenie uwagi na obecną sytuację. Budynek starego dworca od lat się praktycznie nie zmienia, choć wobec niego pojawiały się już różne plany.

– Prezydent Poznania był w stanie wynegocjować z koleją przywrócenie funkcji tego budynku. Po oddaniu tego budynku było założenie, że powstanie tu jakiś obiekt komercyjny, sprzyjający pasażerom i mieszkańcom Poznania – mówi Lech Mergler ze stowarzyszenia Prawo do Miasta.

Budynek starego dworca został zamknięty w październiku 2013 roku po tym, jak całkowicie oddano do użytku Poznań City Center. Szybko zaczęto mówić o tym, że budynek zostanie odnowiony, a ponadto w tym miejscu powstaną nowoczesne biurowce oraz hotele. Za inwestycję miała wspólnie odpowiadać kolej ze spółką TriGranit, która wybudowała nowy dworzec i galerię handlową.

Początkowo zakładano, że inwestycja miałaby zakończyć się pod koniec 2018 roku. Te plany stały się jednak nieaktualne już w 2016 roku, kiedy wojewoda wielkopolski odmówił ustalenia lokalizacji rozbudowy poznańskiego dworca według koncepcji TriGranit, zaś kolej zrezygnowała ze współpracy ze spółką i postanowiła samodzielnie wyremontować dworzec.

– W PKP było za dużo zmian personalnych i koncepcji. Ta niestabilność spowodowała, że na razie nic z tego nie wyszło. Chociaż współpraca z TriGranitem była kontrowersyjna, były aspekty warte uwagi – mówi Łukasz Mikuła, poznański radny PO.

Od lat niezrealizowany jest też pomysł budowy kładki, która prowadziłaby z budynku nowego dworca do peronów 4, 5 i 6.

– Taka była umowa (z PKP PLK – dod. red.). Jesteśmy zdziwieni, że jeszcze nie została zrealizowana – nie ukrywa Łukasz Mikuła.

W pozostałej części artykułu przeczytasz:

  • - jakie koncepcje remontu dwroca już były?
  • - co dzieje się tam teraz?
  • - czy jest pomysł, co dalej?
Pozostało jeszcze 56% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Norbert Kowalski

Dziennikarz działu miejskiego w Głosie Wielkopolskim. Zajmuję się przede wszystkim tematyką sądowniczą i przestępczą. Poza tym piszę również o polityce, zarówno tej lokalnej, jak i ogólnopolskiej. Prywatnie jestem kibicem i wielkim miłośnikiem Bałkanów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.