Ewa Wozińska

Brocken-Benno - człowiek, który wszedł na górę. 8713 razy...

Benno chętnie fotografuje się ze spotkanymi na szlaku turystami... Fot. Roman Kuśnierz Benno chętnie fotografuje się ze spotkanymi na szlaku turystami...
Ewa Wozińska

Miejsce akcji: Harz, najwyższe pasmo górskie na północy Niemiec. Bohater nr 1: Brocken, 1141 m n.p.m. Najwyższy szczyt Harzu. To tu odbywały się sabaty czarownic, o których Goethe pisał w „Fauście”. Od 1961 do 1989 roku góra jest zamknięta dla cywilów, bo na szczycie stacjonują enerdowskie i radzieckie wojska. Bohater nr 2: Benno Schmidt, turysta i przewodnik górski z Weringerode. Z okna na poddaszu domu przez 28 lat widzi Brocken. Tak blisko i tak daleko. Tuż za górą przebiega granica NRD z RFN, więc nawet na wejście do lasu potrzebna jest przepustka. A o Brocken można tylko pomarzyć!

2007 rok

18 stycznia 2007 r. Niemcy paraliżuje orkan Cyryl. Na terenie całego kraju pozamykane są szkoły i urzędy. Niemiecka kolej po raz pierwszy w historii całkowicie wstrzymuje ruch z powodu pogody. Przez powalone drzewa zamknięta jest część autostrad.

W normalne dni na Brocken wchodzi nawet 30 tysięcy turystów, ale 18 stycznia na górę dotrze tylko jeden. Benno Schmidt, który na szczycie był już tyle razy, że dorobił się pseudonimu Brocken-Benno, około 9 rano dojeżdża do Schierke. To miejscowość, z której wiedzie najkrótszy, ale też bardzo stromy szlak pod górę. Na granicy parku narodowego Benno spotyka strażników leśnych, ostrzegających przed dalszą wędrówką. Schronisko na górze zamknięte, na Brockenie poza pracownikiem stacji meteorologicznej nie ma żywej duszy.

- Ale rano panowała jeszcze znośna pogoda, więc poszedłem. To była skrajna lekkomyślność

- wspominał Benno w wywiadzie dla „der Tagesspiegel”.

Prędkość wiatru osiąga 120 km/godz., deszcz zacina pionowo, ale Benno dociera na szczyt. Koło zamkniętego schroniska zostawia karteczkę: „Byłem na górze o 11.20, weźcie jutro pieczątkę. Pozdrowienia Benno”. W drodze na dół strumyki zamieniają się w rwące potoki, o kamienie rozbryzgują się fontanny wody.

- Widok był fantastyczny, prawdziwy spektakl natury! - śmieje się po latach Benno.

W Schierke na brawurowego turystę czekają dziennikarze. Następnego dnia wiadomość o zwariowanym wyczynie obiega Niemcy. W dodatku okazuje się, że ten człowiek był na szczycie już... kilka tysięcy razy. Wszyscy zastanawiają się: dlaczego on tam ciągle wchodzi?

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Wozińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.