Bomsori Kim: Polska jest mi tak bliska, że uważam ją za swoją drugą ojczyznę

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wyelgalski/
Marek Zaradniak

Bomsori Kim: Polska jest mi tak bliska, że uważam ją za swoją drugą ojczyznę

Marek Zaradniak

O Polsce, Poznaniu, Korei i współpracy z Rafałem Blechaczem przed piątkowym koncertem z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej rozmawiamy z Bomsori Kim, koreańską skrzypaczką, laureatką II miejsca na XV Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego.

Bom Sori podczas XV Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, na którym zajęła drugie miejsce.
Harald Hoffmann/Deutsche Grammophon Bomsori Kim gra na skrzypcach Guadagniniego z roku 1774. Usłyszymy je w piątek wieczorem w Auli UAM, która należy do jej ulubionych miejsc w Poznaniu.

Kiedy przyjechałaś po raz pierwszy do Polski?

Bomsori Kim: To było w październiku 2016 roku. Przyjechałam na XV Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego do Poznania.

Zdobyłaś drugą nagrodę. Jak ważny z perspektywy czasu był ten konkurs i ten sukces w Twoim życiu?

Teraz, po prawie trzech latach mogę powiedzieć, że Konkurs Wieniawskiego był szczególnie ważny, ponieważ od tego czasu moje życie bardzo się zmieniło. To był ogromny krok w mojej karierze. Oczywiście, drugie miejsce to nie tak źle, ale znacznie ważniejsze jest to, że znalazłam tam mojego aktualnego menedżera. Dzięki temu konkursowi zauważył mnie też Rafał Blechacz. Myślę, że na konkursie w Poznaniu otrzymałam pewien klucz. W jego rezultacie pojawiły się nagrania płytowe, najpierw z koncertami Wieniawskiego i Szostakowicza z Filharmonią Narodową pod Jackiem Kaspszykiem dla Warnera, a teraz płyta z Sonatami nagrana z Rafałem Blechaczem dla Deutsche Grammophon.

Czy możesz porównać Konkurs Wieniawskiego do innych konkursów, w których brałaś udział?

Konkurs Wieniawskiego ściśle wiąże się z tym, że Polska jako kraj jest specyficzna. Polacy po prostu kochają muzykę znacznie bardziej niż inne europejskie narody. Dlatego mogłam zaznać tutaj dużo miłości. Znacznie więcej niż w innych krajach. Koncerty zawsze są całkowicie wysprzedane. To coś niesłychanego i nadzwyczajnego. Polska jest dla mnie krajem bardzo bliskim. Mogę powiedzieć, że to moja druga ojczyzna.

Ale porównaj, proszę, Konkurs Wieniawskiego do innych konkursów...

Tutaj grałam zupełnie inny repertuar niż na przykład na Konkursie Czajkowskiego w Moskwie, ale oba konkursy skupiały na sobie uwagę wielu ludzi z całego świata. Nie wiem, ale wydaje mi się, że w Poznaniu zaznałam więcej miłości, uczucia, sympatii i pasji ze strony publiczności.

W bieżącym sezonie jesteś solistką - rezydentką Orkiestry Filharmonii Poznańskiej. Jakie ma to dla Ciebie znaczenie?

Jakie wrażenie robi na Bomsori Kim Polska i Polacy? Jakie są jej ulubione miejsca w Poznaniu? Czego Koreańczycy mogliby się nauczyć od Polaków? O tym przeczytasz w dalszej części rozmowy.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Zaradniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.