Biedronka powstanie pod nową Kaponierą?

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Błażej Dąbkowski

Biedronka powstanie pod nową Kaponierą?

Błażej Dąbkowski

Na razie na poznaniaków korzystających z Kaponiery puste przejścia, po których hula wiatr. To ma się zmienić jeszcze w tym roku, gdy miejska spółka otrzyma wszystkie niezbędne zezwolenia i dokumenty.

– W tej chwili czekamy na uzyskanie pozwolenia na użytkowanie, natomiast jako operator Kaponiery jesteśmy do tego przygotowani i doprecyzowujemy warunki najmu – tłumaczy Arkadiusz Stasica, prezes ZKZL.

Łącznie spółka będzie wynajmować 9 lokali. Cztery z nich znajdują się na poziomie -1, a pięć kolejnych na poziomie -2. Większość z nich ma od kilkudziesięciu do stu metrów kwadratowych.

- Z przyczyn formalnych nie możemy jeszcze ogłosić przetargu ofertowego, ale potencjalni najemcy kontaktują się z nami niemal codziennie – mówi Magdalena Gościńska, rzecznik ZKZL.

Co może się znaleźć w przejściu? Z pracownikami spółki rozmawiają już przedsiębiorcy chcący prowadzić w tym miejscu kwiaciarnię, salonik prasowy, herbaciarnię czy lodziarnię.

– Zgłosił się również optyk – dodaje rzecznik ZKZL.

Problem może być jednak z wynajęciem największego z lokali, w którym przed remontem ronda mieściło się Muzeum Motoryzacji. Ma on 520 m.kw., i jak do tej pory nikt nie wyraził zainteresowania najmem.

– Na pewno kolejnej Biedronki tam nie będzie. Wolałbym tam gastronomię lub lokal usługowy – stwierdza prezes.

To jednak nie jedynie zmartwienie dla spółki, bowiem ta musi się zająć także parkingiem podziemnym ze 150. miejscami postojowymi.

– Cały czas szukamy operatora, prowadzimy rozmowy. Postaramy się, by do końca listopada został otwarty – przyznaje A. Stasica. Stawek za postój ZKZL nie chce jeszcze podawać, podobnie jak wysokości czynszów dla najemców lokali komercyjnych.

Przypomnijmy, że miasto dwukrotnie organizowało przetarg na zarządzanie rondem Kaponiera. Za pierwszym razem nie zgłosił się żaden chętny, z kolei drugi przetarg unieważnili urzędnicy, tłumacząc, że operator zewnętrzny nie byłby szczęśliwym rozwiązaniem m.in. ze względu na ważne media biegnące w tym miejscu.

Ostatecznie podziemie podzieliło między siebie ZDM i ZKZL.

Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.