Mikołaj Woźniak

Będzie tramwaj do węzła Grunwaldzka?

Będzie tramwaj do węzła Grunwaldzka? Fot. PIM
Mikołaj Woźniak

Konsultacje społeczne w sprawie węzła transportowego Grunwaldzka zakończyły się w połowie września. ZDM ma miesiąc na ich podsumowanie, więc na razie nie wiadomo jeszcze jakie uwagi najczęściej zgłaszali mieszkańcy. Wiadomo jednak, że pięć poznańskich stowarzyszeń wystąpiło z petycją do Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania. Chcą one wydłużenia linii tramwajowej z Junikowa do projektowanego węzła.

Przypomnijmy, że ma on być rozwiązaniem komunikacyjnych problemów na granicy Poznania i Plewisk. Przez znajdujący się na ul. Grunwaldzkiej przejazd kolejowy, samochody stoją tam nawet po kilkanaście minut.

Konsultowany z mieszkańcami projekt zakładał powstanie tunelu pod torami oraz węzła przesiadkowego dla pasażerów kolei, autobusów i parking typu Park & Ride.

Co z tramwajem?

- Walczymy o rozpoczęcie prac koncepcyjnych, żeby przedłużyć linię torów z Junikowa - mówi Tomasz Wierzbicki, miejski radny i członek stowarzyszenia Prawo do Miasta. I zaznacza: - To około 800 metrów torów, a znacząco pomoże mieszkańcom osiedla Kwiatowego i Plewisk oraz pracownikom zakładów na Fabianowie.

Wierzbicki dodaje, że zaprojektowany węzeł przesiadkowy nie daje zbyt wielu możliwości na... przesiadkę. Dostępne będą jedynie autobusowe linie podmiejskie.

Radny rozumie, że poprowadzenia linii nie da się wykonać w tym samym projekcie co węzeł, ale zależy mu na równoległym planowaniu.

- Od strony technicznej to możliwe. Pytanie o cenę i korzyści z tej inwestycji - odpowiada Paweł Śledziejowski, prezes PIM. Według niego można myśleć o poprowadzeniu tramwaju ul. Grunwaldzką, ale trzeba się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami współdzielenia torowiska z samochodami.

Innym rozwiązaniem jest poszerzenie ulicy Grunwaldzkiej do parametrów podobnych jak do Junikowa, ale to wiąże się z wyburzeniami i całkowitą przebudową.

Na razie PIM skupia się na samym węźle we wcześniej zaprezentowanym kształcie. Jeśli po podsumowaniu konsultacji społecznych nie będzie trzeba drastycznie zmieniać projektu, to

budowa może ruszyć do połowy 2019 roku.

Jej całkowity koszt to około 80 milionów złotych. Realnie połowę z tego może pokryć unijne dofinansowanie.

Mikołaj Woźniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.