Będą odszkodowania za paraliż na kolei

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Norbert Kowalski

Będą odszkodowania za paraliż na kolei

Norbert Kowalski

Pasażerowie domagają się zwrotu kosztów biletów po wtorkowym paraliżu na dworcu. Przedstawiciele przewoźników zapewniają, że będą pozytywnie rozpatrywać wnioski podróżnych i nie mają wątpliwości, że należy się im zwrot pieniędzy.

– Pasażerowie bez wątpienia mają prawo do zwrotu pieniędzy

. Skoro kupili bilet to jednocześnie zawarli umowę z przewoźnikiem, że on ich przewiezie w dane miejsce w danym czasie. A skoro umowa nie została dotrzymana, to pasażerom należą się pieniądze, takie jak zwrot ceny biletu czy za ewentualne koszty poniesione z przemieszczeniem się do danego miejsca – nie ma wątpliwości Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego.

Jego słowa to pokłosie paraliżu, który kilka dni temu wystąpił na poznańskim dworcu kolejowym. Przypomnijmy, że pasażerowie musieli zmagać się z ogromnymi utrudnieniami od soboty do wtorku. Najpierw przez trzy dni (sobota-poniedziałek) były one spowodowane montażem oraz testami nowego systemu sterowania ruchem pociągów. Z kolei we wtorek ruch został sparaliżowany przez awarię głównego systemu sterującego ruchem na poznańskim dworcu.

Naprawa awarii trwała prawie pięć godzin. Pociągi ruszyły dopiero po godzinie 17, a przez kilka kolejnych sytuacja wracała do normy. Pasażerowie szybko zaczęli się również dopytywać o zwrot kosztów biletów. Jak informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, wszyscy podróżni, którzy chcieliby odzyskać pieniądze, powinni zgłaszać się do konkretnych przewoźników.

– Z tego co wiem, każdy z przewoźników rozumie sytuację i stara się działać jak najszybciej – mówi Mirosław Siemieniec.

Żadnych problemów nie powinno być z odzyskaniem pieniędzy od spółki Koleje Wielkopolskie, które do tej pory wypłaciły już prawie 3 tys. zł.

– Żeby otrzymać zwrot wystarczy pójść do kasy biletowej z niewykorzystanym biletem. Pieniądze zostaną wypłacone na miejscu

– zapewnia Krzysztof Ryfa, dyrektor pionu finansowo-handlowego Kolei Wielkopolskich.

Zaznacza jednak, że inaczej wygląda sytuacja w przypadku osób, które chciałyby także odzyskać zwrot kosztów poniesionych np. za jazdę taksówką lub autobusem, by dotrzeć do celu podróży. W takiej sytuacji podróżni muszą złożyć wniosek w trybie reklamacji. Można to zrobić w kasie biletowej lub wysłać dokumenty (bilet i rachunek potwierdzający opłaty np. za taksówkę) do siedziby spółki.

Zwrot pieniędzy obiecują też przedstawiciele Przewozów Regionalnych.

– Ze względu na wyjątkowe okoliczności postanowiliśmy odstąpić od zwyczajowych reguł. Reklamacje i wnioski o zwrot kosztów niewykorzystanego biletu można zgłaszać do wszystkich kas biletowych.

Nie trzeba posiadać poświadczenia, że bilet nie został wykorzystany, a pieniądze zostaną wypłacone na miejscu – wyjaśnia Justyna Grzesik z biura prasowego Przewozów Regionalnych.

Odstępstwo od reguł dotyczy jednak tylko pasażerów, którzy mieli bilety na wtorek. Z kolei osoby, które domagają się też zwrotu kosztów za to, że musiały np. podróżować taksówką lub nie zdążyły na samolot, muszą pobrać odpowiedni formularz ze strony internetowej Przewozów Regionalnych i złożyć go w kasie biletowej na dworcu wraz z biletem kolejowym i np. rachunkiem za taksówkę.

Awaria na dworcu. Gigantyczne opóźnienia.

Trochę inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób, które podróżowały pociągami spółki PKP Intercity. Tam każdy z przypadków ma być rozpatrywany indywidualnie.

– Podstawą do uznania reklamacji jest zachowanie biletu, lecz pasażer nie musi mieć żadnego poświadczenia od konduktora.

Reklamację można składać na w każdej kasie biletowej sprzedającej bilety PKP Intercity lub poprzez formularz reklamacyjny na stronie www.intercity.pl – wyjaśnia Cezary Nowak, rzecznik prasowy PKP Intercity.

I dodaje: – W przypadku spóźnienia wynoszącego od 60 do 119 minut pasażer może ubiegać się o odszkodowanie w wysokości 25% ceny biletu. Natomiast, jeśli pociąg opóźni się ponad 120 minut jest to 50% ceny biletu.

Przedstawiciele Kolei Wielkopolskich oraz Przewozów Regionalnych informują również, że będą domagali się od PKP Polskich Linii Kolejowych odszkodowania za poniesione straty pieniężne.

Norbert Kowalski

Dziennikarz działu miejskiego w Głosie Wielkopolskim. Zajmuję się przede wszystkim tematyką sądowniczą i przestępczą. Poza tym piszę również o polityce, zarówno tej lokalnej, jak i ogólnopolskiej. Prywatnie jestem kibicem i wielkim miłośnikiem Bałkanów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.