Ambasador Ukrainy odwiedził Poznań: Do Wielkopolski wróci konsulat Ukrainy?

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Anastazja Bezduszna

Ambasador Ukrainy odwiedził Poznań: Do Wielkopolski wróci konsulat Ukrainy?

Anastazja Bezduszna

Po półrocznej przerwie Ambasada Ukrainy w Warszawie wraca z tematem konsulatu honorowego do Poznania. O tych planach rozmawialiśmy z Andrijem Deszczycią, ambasadorem Ukrainy w Polsce.

W Poznaniu mieszka około 50 tysięcy Ukraińców. W powiecie poznańskim drugie tyle. Czy mają dobre relacje z Polakami?

Andrij Deszczycia: Uważam, że przy tej liczbie, która w Polsce mieszka - a to jest około półtora miliona osób - są bardzo dobrze przyjmowani w Polsce. Ukraińcy bardzo dobrze się czują tutaj. Języki są podobne i bliskie - można się nauczyć. Rozważamy możliwość otwarcia konsulatów honorowych w Polsce. Obywatele Ukrainy, mieszkający w Poznaniu, potrzebują opieki konsularnej, która była prowadzona tu od 2007 roku. Dla nas jest ważne, by kontynuować tę współpracę.

Konsulat honorowy prowadzony przez Witolda Horowskiego zakończył swoją działalność 1 września poprzedniego roku. Czy zwiększyła się liczba osób zwracających się o pomoc do Konsulatu Generalnego w Warszawie?

Tak. Oficjalnie, Ukraińcy, mieszkający w Wielkopolsce, województwach łódzkim, mazowieckim i lubuskim podlegają pod jeden okręg i wszystkie sprawy konsularne mają załatwiać w oddziale konsularnym przy Ambasady Ukrainy w Polsce, czyli w Warszawie. Nie ukrywamy, że mamy pewną lukę w obsłudze Ukraińców w Poznaniu, po odejściu ze stanowiska konsula honorowego pana Witolda Horowskiego. Chociaż on nadal pomaga Ukraińcom na poziomie społecznym. Bardzo się angażuje i kontynuuje sprawę Ukraińskiej Wiosny. Natomiast powstanie konsulatu honorowego będzie pomagało Ukraińcom w załatwianiu codziennych spraw w Poznaniu.

Zobacz rozmowę z Andrijem Deszczycią, ambasadorem Ukrainy w Polsce:

Kiedy możemy spodziewać się ponownego otwarcia konsulatu?

Zależy nam, by ta instytucja powstała jak najszybciej. Prowadzimy rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na konsula honorowego w Poznaniu. Staramy się znaleźć taką osobę, która będzie na tak wysokim poziomie reprezentowała Ukrainę, jak to robił Witold Horowski - były konsul honorowy. Normalnie taki proces trwa około pół roku. Później - przez kolejne sześć miesięcy - przeprowadzane są procedury związane ze sprawdzaniem przez różne instytucje i urzędy wiarygodności kandydata. Potem jeszcze trzeba doliczyć parę miesięcy na powstanie samego konsulatu.

Kto może zostać konsulem honorowym?

Mamy kilku kandydatów. Wszyscy pochodzą z Poznania i okolic. Mieszkają tu lub prowadzą biznes.

A czy wrócą też przyjazdy konsula generalnego do Poznania?

Rozmawiamy o tym z prezydentem Poznania, Jackiem Jaśkowiakiem. Zależy nam na współpracy, w ramach której miasto udostępni nam pomieszczenia na usługi konsularne, które będziemy mogli przeprowadzać częściej niż raz w miesiącu. Wtedy taka wyjazdowa obsługa konsularna wróciła by do Poznania jeszcze przed otwarciem konsulatu honorowego.

Na co Ukraińcy mogą teraz liczyć w Poznaniu?

Teraz osobom które mieszkają, pracują i studiują w Poznaniu, ułatwi życie uruchomiona 2 marca infolinia urzędu miasta w języku ukraińskim. Nawet ci, którzy na co dzień posługują się językiem polskim mogą potrzebować pomocy w odczytaniu i zrozumieniu przepisów prawnych w języku ukraińskim. To ułatwi życie Ukraińcom mieszkającym w Poznaniu oraz pomoże nam, jako placówce dyplomatycznej, opiekować się naszymi obywatelami. Dzwoniąc do Biura Kontakt Poznań, Ukraińcy, nawet ci którzy przyjechali tutaj w celach turystycznych, będą mogli uzyskać informacji o mieście, funkcjonowaniu transportu miejskiego i o innych aspektach życia w Poznaniu.

Anastazja Bezduszna

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.