955 kierowców straciło w Śląskiem prawa jazdy i to w ciągu półrocza

Czytaj dalej
Fot. arc
Aleksandra Smolak

955 kierowców straciło w Śląskiem prawa jazdy i to w ciągu półrocza

Aleksandra Smolak

Najwięcej piratów drogowych jest w Gliwicach i Katowicach. Przepisowo kierowcy jeżdżą w Bytomiu, Żorach oraz Siemianowicach Śląskich.

Już blisko tysiąc kierowców od wejścia w życie nowych przepisów drogowych straciło w naszym województwie prawo jazdy. Przypomnijmy: od 18 maja br. kierowcy, którzy dopuszczą się przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km na godzinę tracą swoje prawa jazdy na trzy miesiące.

Jeździmy wolniej

Podinspektor Robert Piwowarczyk, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w Śląskiej Policji przekonuje, że od wejście w życie nowych przepisów drogowych, kierowcy jeżdżą zdecydowanie wolnej. - Widać to na podstawie danych statycznych dotyczących wypadków i zdarzeń drogowych- stwierdza Piwowarczyk.

Czy faktycznie jeździmy wolniej? Jak podaje Karolina Błaszczyk, rzeczniczka pszczyńskiej policji, w powiecie pszczyńskim w tym roku swoje prawo jazdy straciło 222 kierowców, z czego tylko 23 z nich za nadmierną prędkość, a aż 121 za jazdę po pijaku. 78 kierowcom w Pszczynie prawo jazdy odebrano z innych powodów.

Najwięcej piratów drogowych jest jednak w Gliwicach . Tu za nadmierną prędkość od maja swoje prawo jazdy straciło aż 182 kierowców. Nieco lepiej jest w Katowicach, gdzie parwo jazdy odebrano 142 kierowcom i Częstochowie -81 kierowcom. Najlepiej na tle województwa wypadają Siemianowice Śląskie, Żory i Bytom, tu od maja tylko po trzech kierowców straciło prawa jazdy.

Dr Dorota Bąk-Gajda, psycholog transportu na Uniwersytecie SWPS, mówi jednak, że o tym czy dana osoba będzie przestrzegać nowych przepisów drogowych czy nie, decyduje tylko i wyłącznie jej charakter - ja akurat przestrzegam - stwierdza.

Tego, że liczba odebranych praw jazdy za nadmierną prędkość może rosnąć obawia się też Piwowarczyk. - Na początku nowych przepisów wszyscy się ich boją, ale z czasem ludzie się przyzwyczajają, a potem zupełnie o zmianach zapominają i przechodzą do porządku dziennego - przyznaje.

I tak na przykład o tym, że prowadzenie pojazdu po utracie uprawnień jest przestępstwem zapomniało już blisko 800 kierowców w naszym województwie.

Od maja tylko w Zawierciu policja zatrzymała 57 kierowców, którzy prowadzili swoje samochody po utracie prawa jazdy. W Bielsku-Białej ich liczba wyniosła 56 a w Mysłowicach 52.

Takiego samego przestępstwa dopuściło się czterech kierowców w Żywcu, trzech w Żorach i pięciu w Jaworznie. W tych miastach liczba zatrzymanych kierowców bez uprawnień do prowadzenia samochodu jest najmniejsza.

Co jednak ciekawe liczby osób które straciło prawo jazdy po wejściu w życie nowych przepisów związanych z przekroczeniem prędkości, oraz tych którzy za „kółko“ wsiedli bez potrzebnego dokumentu wcale nie idą w parze. W Sosnowcu na przykład tylko siedmiu kierowców straciło swoje prawo jazdy za nadmierną prędkość a aż 49 dopuściło się jazdy bez potrzebnych dokumentów.

Dlatego właśnie Dorota Bąk-Gajda, przekonuje, że na ludzi najbardziej działają bodźce wzrokowe. - To co widzimy przemawia do nas bardziej - mówi. Dlatego właśnie psycholog transportu jest zwolenniczką tzw. czarnych punktów na drogach. I jak stwierdza powinny być one bardziej widoczne.


*Alarm smogowy dla woj. śląskiego OTO ZAGROŻONE MIASTA
*Wypadek karetki w Katowicach: Wjechała w przystanek. Są ranni ZDJĘCIA
*Czy grozi Ci ślepota? ZRÓB TEST Sprawdź swoje oczy w 2 minuty
*Loteria paragonowa: Jak się zarejestrować? Kiedy losowanie nagród?
*Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

Aleksandra Smolak

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

siła spokoju

po prostu drogi są ozdobione wyrwami wielkości leja po bombie !

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.